Seminaria i szkolenia

Wśród pracowników biurowych tzw. „korposzczurów” bardzo pożądanym elementem pracy są szkolenia. Zwłaszcza te teoretyczne. Najlepiej o soft skillach. Wystarczy przyjść, posłuchać, dostać certyfikat i wyjść. To wszystko w godzinach pracy za stawkę 100%. Człowiek nic nie musi robić, a pieniążki lecą. Czy wiedz się przyda? Czy można ją będzie wykorzystać w praktyce? Nie jest to ważne. Ważne jest, że firma płaci, a korpuszczur zrobi wszystko, żeby zarobić, a się nie narobić.

Co innego jest ze szkoleniami praktycznymi, lub takimi, za które chociaż częściowo trzeba zapłacić. Tutaj pracownik dobrze się zastanowi, czy jest sens inwestować swoje pieniądze. A co jeśli po szkoleniu jest egzamin? Trzeba będzie się uczyć samemu w domu! Może jednak warto się rozwijać i poznać coś nowego, nawet jeśli na razie zdobyte umiejętności nie zostaną użyte w praktyce? Chociaż z drugiej strony…W końcu mamy efekty bazując na tym, co już znamy i nie ma sensu robić inaczej. Co ten trener/coach/nauczyciel może wiedzieć? Mój projekt jest specyficzny i nic z tym nie da się zrobić.

W BJJ od czasu do czasu organizowane są seminaria. Przyjeżdża znany, doświadczony czarny pas, który przez 4h pokazuje nowe techniki. Po krótkim pokazie można je przećwiczyć. Niestety seminarium nie wolno nagrywać, nie dostaje się też żadnych materiałów. Co zapamiętasz – to Twoje.

Ile ze zdobytej wiedzy wykorzystasz w praktyce? Poznałeś nowego sweepa z półgady? Przecież masz już swojego konika w tym temacie! Po co Ci coś nowego? Kolejne zajście za plecy? No prośba! Ile ja będę musiał to ćwiczyć? Znowu 1000 powtórzeń na każdą stronę, żeby w ogóle móc użyć to w walce?

A może jednak wykorzystam to, czego się nauczyłem? W końcu seminarium nie prowadzi byle kto. Przeważnie jest to mistrz świata z większa ilością tytułów niż ilość znalezionych przez Ciebie błędów. To znaczy, że to, co pokazuje, działa. Dodatkowo seminaria są płatne przez uczestników. Żaden klub nie dokłada się do nich. 100% płacy spoczywa na uczestniku, co oznacza, że seminarium wybiera się bardzo starannie, tak, żeby móc z niego jak najwięcej skorzystać. Tracisz swój czas, czasami musisz brać specjalnie urlop, więc jak już idziesz to po to by się czegoś nauczyć, a nie żeby się pokazać i móc chwalić, że byłeś na seminarium. Prawda?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *