Programistyczna Wieża Babel

Developerzy w danym projekcie programują w jednym języku programowania. Java, C#, .NET, nie ma znaczenia – zawsze jest to jeden konkretny język. Dzięki temu są oni ekspertami w swojej dziedzinie znając wszystkie tajniki, jak również za i przeciw danego rozwiązania.

Ile języków programowania powinien znać tester? Żadnego, bo przecież jest testerem manualnym? A jak jest automatykiem? To góra jeden. Selenium + Java. Bo teraz wszystko jest pisane w Selenium. BDD + find.by i wystarczy. Czy aby na pewno?

Czasami jest tak, że testerzy przypisani do projektu muszą sobie radzić sami z całym projektem, niezależnie od tego jakie są technologie i potrzeby, bo akurat ławka testerska jest pusta. I tak: Mamy Web aplikacje, no to piszemy Selenium+ C#, bo przecież Framework już jest i nie będziemy wymyślać koła na nowo. Web serwisy? POSTMAN/SOAPUI nie ma znaczenia, i tak będziesz pisać w Java Scripcie. Klient chce aplikacje mobilną? Developerzy zabierają się za Xamarina, więc nie masz wyboru. Musisz użyć Calabasha, a w jakim języku pisze się w Calabashu? Rubym. Do tego jeszcze na początku projektu, kiedy wydawało się, że klepania kodu w ogóle nie będzie, programik do generowania linków pisałeś w Pythonie. Potem dla klienta developerzy piszą cały backed od nowa. No to w czym piszemy testy? REST assured – czyli w Javie.  Razem daje nam to pięć różnych języków programowania. Jednak tester to cwana i pojęta bestia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *